Ile kosztuje strona internetowa w 2026 roku

3 min czytania

Najczęstsze pytanie, jakie dostaję, i najrzadziej uczciwie odpowiadane na stronach agencji. Poniżej konkretne kwoty i to, co za nimi stoi.

Większość stron w tej branży odpowiada na to pytanie zdaniem „wycena indywidualna". Rozumiem, skąd to się bierze — zakresy bywają różne. Ale dla kogoś, kto dopiero sprawdza, czy go na stronę stać, taka odpowiedź jest bezużyteczna. Więc podam liczby.

Ile to kosztuje naprawdę

Strona wizytówka: od 1500 zł. Jedna strona z sekcjami pod ofertę, formularzem i przyciskiem telefonu. Wystarcza firmom, gdzie klient podejmuje decyzję szybko: elektryk, warsztat, firma sprzątająca, kancelaria.

Strona firmowa: od 3200 zł. Kilka podstron, panel do samodzielnej edycji treści, blog. Ma sens wtedy, gdy każda usługa potrzebuje własnego opisu — i własnego adresu, pod którym może pojawić się w Google.

Sklep internetowy: od 5500 zł. Katalog, koszyk, płatności online, panel zamówień, integracja z kurierami.

To ceny wyjściowe, nie końcowe. Poniżej to, co je przesuwa.

Od czego zależy cena

Liczba podstron. Każda to osobny projekt, osobne teksty i osobna optymalizacja. Różnica między jedną a sześcioma podstronami to nie tylko więcej klikania.

Gotowość materiałów. To najbardziej niedoceniany czynnik. Jeśli masz teksty, zdjęcia i logo, praca idzie szybko. Jeśli zaczynamy od zera, dochodzi pisanie treści i sesja zdjęciowa — i tu potrafi urosnąć zarówno cena, jak i termin.

Funkcje, które coś liczą albo z czymś się integrują. Kalkulator wyceny, rezerwacja terminu, wysyłka zdjęć z formularza, połączenie z systemem księgowym. Każda z tych rzeczy to osobna praca, a nie przełącznik do włączenia.

Dodatki. U mnie blog to 700 zł, panel do edycji treści 700 zł, druga wersja językowa 1500 zł razem z tłumaczeniem. Podaję je osobno, żeby było widać, za co dokładnie się płaci.

Na czym da się zaoszczędzić, a na czym nie warto

Zaoszczędzić da się na zakresie. Zamiast sześciu podstron zrobić dwie i dołożyć resztę za pół roku, kiedy strona zacznie zarabiać. Zamiast sklepu — katalog z zamówieniem przez formularz, dopóki zamówień jest kilka dziennie. To są rozsądne decyzje i sam je klientom podpowiadam.

Nie warto oszczędzać na dwóch rzeczach. Pierwsza to szybkość i wersja mobilna — ponad połowa ruchu w usługach lokalnych to telefony, a strona, która ładuje się pięć sekund w terenie, traci klienta, zanim cokolwiek pokaże. Druga to treść. Najładniejszy projekt nie uratuje strony, na której nie widać, co firma robi i ile to kosztuje.

Ukryte koszty, o których warto wiedzieć

Domena i hosting to zwykle kilkadziesiąt złotych rocznie i płacisz je bezpośrednio dostawcy. Uczciwy wykonawca zakłada je na Twoje konto, nie na swoje — inaczej przy zmianie wykonawcy zaczyna się problem.

Opieka nad stroną. Aktualizacje, kopie zapasowe, drobne zmiany treści. U mnie od 149 zł miesięcznie i bez umowy na rok. To nie jest obowiązkowe, ale strona zostawiona całkiem bez opieki po dwóch latach zwykle wymaga już nie poprawek, tylko przebudowy.

Reklama. Sama strona nie generuje ruchu od pierwszego dnia. Albo czekasz, aż zacznie być widoczna w wyszukiwarce, co trwa miesiącami, albo dokładasz kampanię — konfiguracja 900 zł plus budżet reklamowy płacony bezpośrednio do Google.

Dlaczego podaję ceny, skoro nikt inny nie podaje

Bo oszczędza to czas obu stronom. Jeśli Twój budżet to 800 zł, a mój punkt wyjścia to 1500 zł, lepiej żebyś dowiedział się tego teraz niż po dwóch rozmowach telefonicznych. A jeśli te kwoty mieszczą się w Twoich planach, to pierwsza rozmowa zaczyna się od tego, co faktycznie ma robić strona — a nie od negocjacji.

Dokładną wycenę z terminem wysyłam w ciągu 24 godzin, bezpłatnie i bez zobowiązań. Możesz też policzyć orientacyjną kwotę samodzielnie w kalkulatorze na stronie głównej.

Powiązane usługi

Wszystkie wpisy

Masz pytanie o swoją stronę?

Napisz albo zadzwoń — wycenę z terminem dostajesz w 24 h, bezpłatnie.

Bezpłatna wycena